Zupa z dyni z bitą śmietaną

zupa krem z dyni z bitą śmietaną

Kolejny rok, kolejna zupa z dyni. Albo krem, jak kto woli. Krem z dyni. Ale nie na twarz tylko taki do jedzenia. Jak zwał tak zwał, ale zupa z dyni to mój jesienny obiad awaryjny kiedy okazuje się, że jest godzina 16, wszyscy głodni, a tu nie ma nawet pomysł już nie wspominając o jakimkolwiek przygotowaniu czy zakupach. Wtedy należy szybko rozłupać dynię, międzyczasie ugotować ekspresowy bulion i po problemie. Pyszny obiad gotowy. Ale jeść tę samą zupę cały czas, nawet jeżeli jest pyszna, prędzej czy później się znudzi. Dlatego wypróbowuję co raz to nowsze receptury, a tym razem miałam pod ręką nowiutką, jeszcze pachnącą drukiem książkę Rachel Khoo i bez zastanowienia otworzyłam ją na zupie z dyni. Jeszcze jeden wariant do kolekcji i zdecydowanie godny zapamiętania. Delikatna śmietana błyskawicznie rozpływa się na gorącej zupie dodając jej jeszcze więcej aksamitności. Nie oszczędzajcie pieprzu, wyrówna on delikatność dyni i śmietany i doda kolorytu temu prostemu daniu.

przepis na 4 porcje

składniki:

  • 1 kg dyni (wydrążonej z nasion)
  • garść pestek z dyni
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 duża cebula
  • łyżka masła
  • 100 ml śmietany kremówki
  • 1 litr bulionu z kurczaka lub warzywnego
  • oliwa
  • sól i świeżo mielony pieprz

wykonanie:

  • Rozgrzejcie piekarnik do 180 st. Dynię pokrójcie na kawałki, ułóżcie na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, skropcie oliwą, posólcie i wstawcie do nagrzanego piekarnika. Pieczcie ok 30 min aż dynia będzie miękka
  • Upieczoną dynię lekko przestudźcie, za pomocą łyżki wyjmijcie miąższ ze skorupy i przełóżcie do garnka. Dodajcie całe, obrane ząbki czosnku, zalejcie bulionem i doprowadźcie do wrzenia. Gotujcie na wolnym ogniu ok 10 min
  • W tym czasie posiekajcie cebulę, rozgrzejcie masło na patelni, dodajcie cebulę oraz pestki dyni i lekko przyrumieńcie, ale uważajcie żeby nie spalić
  • Śmietanę ubijcie na sztywno ze szczyptą soli i sporą ilością pieprzu
  • Zupę zmiksujcie blenderem na gładki krem, gdyby był zbyt gęsty dodajcie odrobinę gorącego bulionu. Przelejcie na talerze, udekorujcie dużą łyżką bitej śmietany, posypcie cebulką i pestkami dyni oraz doprawcie świeżo mielonym pieprzem

najlepsza zupa krem z dyni

zupa z dyni rachel khoo

 

 

przepis pochodzi z książki

Moja Mała Francuska Kuchnia

Moja Mała Francuska Kuchnia

 

 

 

 

 

 

 

zobacz także

Najlepsza zupa z dyni

Najlepsza zupa z dyni

Zupa z dyni z mleczkiem kokosowym i pomarańczą

Zupa z dyni z mleczkiem kokosowym i pomarańczą

Chlebek dyniowy

Chlebek dyniowy

Miodowy sernik z ricottą i figami w rosé

SONY DSC

Sernik z ricottą kusił mnie już od dawna ale jakoś zawsze kończyło się na tradycyjnym serze. Może nie miałam odwagi. Ale kiedy zorientowałam się, że moje ukochane figi niedługo zniknął ze sklepowych półek na długie miesiące, natychmiast musiałam znaleźć choćby jeden figowy przepis. Jesień na blogu nie obejdzie się bez tego magicznego owocu, ale pieczone z pistacjami i cynamonem wydały mi się zbyt pospolite (chociaż wciąż pyszne). Tak więc sernik. A jak figi to i miód. A jak figi i miód to czemu nie ricotta. Czyli jednak  nie uciekłam od zapiekanych fig, tylko z większą zawartością sera. Może i dobrze, bo z klasyką czasami nie warto walczyć, a ten sernik jest tego potwierdzeniem. Delikatnie miodowy, gładki, wilgotny. Cudowny. Nawet zorientowałam się, że serniki pieczone w kąpieli już mnie nie przerażają, a nawet stały się niejaką oczywistością i wciąż zdecydowanie bardziej przerażający jawi mi się tradycyjny, polski sernik pieczony w wysokiej temperaturze, który pięknie wyrasta i równie spektakularnie opada. Przynajmniej w wielu przypadkach. W oblizu tego zagrożenia owinięcie foremki folią aluminiową to dziecinada.
Użyjcie kremowego serka, uwielbianego przez amerykanów. Ma zdecydowanie większą zawartość tłuszczu niż popularne u nas sery w wiaderkach, przez co serniki są bardziej zwięzłe i kremowe, a o taki właśnie chodzi w tym przepisie. No i koniecznie namoczcie figi w winie. Ale do tego chyba nie trzeba nikogo namawiać.
Nie muszę chyba dodawać, że reszta wina z butelki należy się kucharzowi?

składniki:

  • 350 g ricotty
  • 500 g kremowego sera (np. Philadelphia, Kiri, Piątnica)
  • 1 szklanka cukru pudru (180 g)
  • 4 jajka
  • 5-6 łyżki płynnego miodu
  • 6 fig
  • 125 ml różowego wina, użyłam wytrawnego o mocno owocowych aromatach

wykonanie:

  • Rozgrzejcie piekarnik do 160 st. Wyłóżcie papierem do pieczenia dno tortownicy o średnicy 22 cm (mój był pieczony w 24 cm więc jest cieńszy). Foremkę owińcie szczelnie kilkoma warstwami foli aluminiowej, jednak upewnijcie się, że pod spodem nie ma zbytnich nierówności tak, żeby tortownica stała równo
  • Ubijcie ricottę razem z kremowym serkiem i cukrem na gładką masę, zajmie to ok 5 min. Dodajcie po jednym jajku, ciągle ubijając, miód i krótko ubijcie na gładką masę. Przelejcie masę do przygotowanej foremki, kilkukrotnie upuśćcie na blat żeby usunąć pęcherzyki powietrza. Dużą foremkę wypełnioną gorącą wodą wstawcie na kratkę w piekarniku a do niej wstawcie tortownicę z sernikiem
  • Pieczcie ok 70 min aż środek będzie ścięty ale lekko galaretowaty. Wyjmijcie sernik z piekarnika (oraz z brytfanki z wodą), usuńcie folię aluminiową i studźcie w tortownicy. Ostudzony sernik wstawcie na noc do lodówki
  • Umyte figi pokrójcie na ćwiartki, zalejcie winem i odstawcie na ok 10 min. Sernik podawajcie udekorowany namoczonymi figami

sernik miodowy z ricotty

sernik z figami

figi

 

źródło inspiracji: Donna Hay

 

zobacz także

Sernik pistacjowy

Sernik pistacjowy

Sernik z zieloną herbatą, czekoladową ziemią i sorbetem malinowym

Sernik z zieloną herbatą, czekoladową ziemią i sorbetem malinowym

Tarta figowo-orzechowa z korzennym syropem z wina

Tarta figowo-orzechowa z korzennym syropem z wina

Placuszki kukurydziane z bekonem

placuszki kukurydziane z bekonem

Placuszki w mojej kuchni zazwyczaj występują w zdecydowanie słodkiej wersji, najczęściej z owocami lub czekoladą. Bardzo rzadko zdarza mi się użyć do nich warzyw. Ale jeżeli warzywo jest cudownie słodkie, strzelające pod zębami i jeszcze do tego idealnie komponuje się z syropem klonowym, to dlaczego nie?! Sezon na kukurydzę trwa krótko, aż szkoda go nie wykorzystać. Bo choć oczywiście możecie przygotować je z kukurydzą z puszki, wiadomo, że nic nie zastąpi świeżego warzywa i najlepiej korzystać z niego wtedy, kiedy zaplanowała to natura. A jeżeli znudziła wam się kukurydza z wody z masłem i solą, wystarczy oskrobać koleżankę ze złocistych ziarenek i usmażyć puszyste, chrupiące placuszki, które doskonale sprawdzą się na śniadanie albo lekki obiad. Młodsze dzieci je uwielbiają. Duże, z resztą, też ;)

przepis na 2 porcje (8 placków)

składniki:

  • 8 plasterków boczku, pokrojonych w kostkę lub cienkie paseczki
  • 1 dymka, cienko posiekana
  • 1 mała szalotka, posiekana
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli
  • szczypta pieprzu cayenne
  • 2/3 szklanki mleka
  • 1 jajko
  • 1 szklanka nasion kukurydzy, ok 1 i 1/2 kolby
  • 1/2 szklanki twardego, dobrze topiącego się sera jak Cheddar lub Monterey Jack
  • olej rzepakowy do smażenia
  • do podania: syrop klonowy

wykonanie:

  • Na patelni podsmażcie boczek i szalotkę aż boczek zrobi się chrupiący a cebulka zmięknie. Odłóżcie łyżkę mieszanki na talerzyk, do podania
  • W misce wymieszajcie mąkę, proszek do pieczenia, sól, dymkę, cayenne, dodajcie jako, mleko i 1 łyżkę oleju oraz kukurydzę i starty ser i dokładnie wymieszajcie. Dodajcie podsmażony boczek i szalotki z patelni, wymieszajcie
  • Rozgrzejcie dużą patelnię z odrobiną oleju, tak, żeby tylko przykrył dno. Smażcie placki na średnim ogniu (ok 1 i 1/2 – 2 łyżki ciasta na jeden placek) na złoty kolor
  • Podawajcie ciepłe, posypane odłożoną szalotką i boczkiem oraz polane syropem klonowym

placki kukurydziane

placku z kukurydzą

 

źródło przepisu: Recipe Girl

 

 

zobacz także

Tod Man Pla - tajskie placuszki rybne

Tod Man Pla – tajskie placuszki rybne

piernikowe pankejki

Piernikowe pancakes

Bazyliowo - cytrynowe pancakes z syropem truskawkowym

Bazyliowo – cytrynowe pancakes z syropem truskawkowym

Rachel Khoo w swojej nowej Małej Francuskiej Kuchni

rachel khoo moja mała francuska kuchnia

Do tej pory nie bardzo rozumiałam masową fascynację Rachel Khoo, która opętała nasz kraj. Nie mam BBC, więc nie widziałam ani jednego odcinka żadnego z jej programów. Nie mam też jej pierwszej książki. Żyłam sobie beztrosko obok całego szumu wokół jej osoby i jakoś wcale nie ciągnęło mnie żeby to zmienić. Ale kiedy tydzień temu przeczytałam recenzję jej nowej książki, która właśnie ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Albatros, pomyślałam, że to dobry moment aby porzucić ignorancję i sprawdzić w czym rzecz. „Moja mała francuska kuchnia” jest kontynuacją „Małej paryskiej kuchni”, która przyniosła Rachel popularność i jest utrzymana w tej samej stylistyce. Ślicznej, uroczej z okładką w stylu retro. W stylu lat 50-tych, który kocham. Czekałam na książkę jak na szpilkach i kiedy przyszła do mnie z wydawnictwa już na drugi dzień, cieszyłam się jak dziecko. Jest jeszcze ładniejsza niż przypuszczałam, z matową okładką, niebiańskim błękitami i soczystą czerwienią. Nie da się nie zauważyć uderzającego podobieństwa do ostatnich książek Jamiego Olivera. Te same kolarze małych zdjęć, cudownych małych zdjęć, te same wstępy do rozdziałów, te same zdjęcia Rachel na targu. No właśnie, zdjęcia. Patrząc na zapierające dech w piersi zdjęcia możemy jedynie pokiwać głową „ahh, no tak, David i jego zdjęcia”. David Loftus, który zasłynął w kulinarnej fotografii właśnie dzięki ilustrowaniu książek Jamiego ma swój, mocno zarysowany styl i przenosi go do książek, obojętnie od tego kto jest ich autorem. Zdjęcia są tak piękne, a oprawa graficzna, czy to u Rachel, czy u Jamiego, tak cudowna, że natychmiast przestaje nam przeszkadzać, że są do siebie podobne. Szczególnie, że potrawy i charakter książek zdecydowanie się od siebie różnią.

rachel khoo książka

rachel khoo mała francuska kuchnia przepisy

Podzielona pod względem regionów Francji, a nie według rodzajów potraw, z krótkimi opisami każdej z krain geograficznych kulinarnego królestwa przedstawia najbardziej popularne, miejscowe przepisy, zazwyczaj z drobnymi modyfikacjami wprowadzonymi przez Rachel. I na całe szczęście, bo powstało już tyle publikacji na temat tradycyjnej kuchni francuskiej, że chyba nikt nie potrzebuje kolejnej takiej książki, a drobne zmiany nadające potrawom charakteru autora, często uatrakcyjniają danie i sprawiają, że mamy ochotę spróbować jeszcze jednej wersji golonki w piwie, bo może dodanie nowej przyprawy coś zmieni. Ja już zdążyłam przetestować (kolejny) przepis na zupę z dyni. Przyznam, że po wstępnym przeglądnięciu książki byłam trochę rozczarowana, parówki w cieście, kura z rosołu z ryżem, krokiety ziemniaczane, brokuły na cieście francuskim…. niezbyt ekscytujące. Ale potem znalazłam gulasz piekarza, kluski po alzacku czy tartę z orzechami i kaszą gryczaną i trochę się uspokoiłam. A po dokładniejszym zanurzeniu się w przepisy, okazało się, że francuskie krokiety ziemniaczane wyglądają całkiem zachęcająco ;) Proste, niezbyt wyszukane ale z dozą uśmiechu i lekkim powiewem nowoczesnego, francuskiego ducha, klasyczne przepisy tchnęły nowym życiem i w tym momencie mam ochotę sprawdzać kolejne i kolejne! Myślę, że długo nie wytrzymam i zaraz na moim stole pojawią się frytki z ciecierzycy, canneloni po nicejsku i chrupiąca kaczka z suszonymi śliwkami.

moja mała francuska kuchnia

SONY DSC

Wciąż nie mam BBC ale teraz zaczynam tego żałować, bo chętnie zerknęłabym od czasu do czasu na to co Rachel miesza w garnku. Szczególnie, że zapowiada się na to, że ja będę teraz mieszała w moim zgodnie z instrukcjami z Mojej Małej Francuskiej Kuchni, a niebawem pewnie nie powstrzymam się przed zrobieniem na półce miejsca na Mała Paryską Kuchnię.

moja mała francuska kuchnia

SONY DSC

SONY DSC

 

logo

 

przepisy z książki

Zupa z dyni z bitą śmietaną

Zupa z dyni z bitą śmietaną

 

 

 

 

 

 

 

zobacz także

Gotuj z Julią

Gotuj z Julią

30 minut w kuchni

30 minut w kuchni

My Paris Kitchen

My Paris Kitchen

 

 

Truflowe ciasto czekoladowe z gruszkami w rumie

ciasto czekoladowe z gruszkami

Ciasto niby proste, albo nawet nie niby tylko naprawdę proste, a jednak łączące w sobie wszystkie znamiona grzechu. Jest owoc, prawie nawet jabłko tylko bardziej podłużne. Duszony w rumie z kardamonem i cynamonem. Może być bardziej kuszący? Nie może. Jest też czekolada. Gorzka i to w dużych ilościach, sprawiająca, że ciasto jest wytrawnie czekoladowe, miękkie i gęste w środku i kruche na wierzchu. Nie wiem czy można zgrzeszyć bardziej prostym ciastem z owocami i nie wiem czy jest ładniejszy widok niż gruszki otulone czekoladowym domkiem z ciasta, w którym zakopały się na zimę tak szczelnie, że wystają im tylko ogonki.

składniki:

  • 4 twarde gruszki
  • 1/2 szklanki złotego rumu + jedna łyżka
  • 2 szklanki wody
  • 1/2 szklanki brązowego cukru trzcinowego
  • 1 laska cynamonu
  • 3 strączki kardamonu
  • 140 g mąki pszennej
  • 220 g cukru
  • 30 g kakao
  • 2 jajka
  • 170 g gorzkiej czekolady do wypieków (ok 50-60 % kakao)
  • 150 g masła
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej

wykonanie:

  • Obierzcie gruszki zostawiając ogonki, małym nożykiem wykrójcie delikatnie gniazda od spodu gruszki obkrajając wokół szypułki na głębokość ok 2 cm i wyciągnijcie palcami wydrążone gniazdo. Zetnijcie odrobinę podstawy gruszek tak, żeby stały pionowo i nie przewracały się. Owoce włóżcie do głębokiego garnka tak, żeby zajęły całą powierzchnię dna, postawcie je i zalejcie wodą, dodajcie 1/2 szklanki rumu, cukier brązowy oraz przyprawy, przykryjcie, doprowadźcie do wrzenia i gotuje 10 min po czym połóżcie owoce tak, żeby całe przykryte były syropem i gotujcie kolejne 5 min
  • Łyżką cedzakową delikatnie wyjmijcie gruszki i przełóżcie na talerz. Powinny być miękkie ale nie rozpadać się. Zwiększcie ogień i gotujcie syrop przez kolejne 10-15 min na dużym ogniu aż zgęstnieje (będzie powoli, gęstą strużką spływał z grzbietu łyżki), powinniście otrzymać prawie 1/2 szklanki syropu. Wyjmijcie przyprawy
  • Na dużej patelni z grubym dnem lub podobnym garnku rozpuśćcie powoli cukier aż powstanie złoty karmel. Nie mieszajcie bo cukier zbryli się. Zdejmijcie patelnię z ogni i dodajcie syrop rumowy i od razu wymieszajcie. Dodajcie masło oraz połamaną na kawałki czekoladę i mieszajcie aż wszystko rozpuści się i połączy w gładki sos
  • Jajka roztrzepcie w misce, przelejcie odrobinę masy czekoladowej do jajek ciągle mieszając, aby je zahartować
  • Przelejcie jajka do masy czekoladowej, dodajcie mąkę, proszek do pieczenia, mleko, łyżkę rumu sodę i kakao i krótko zmiksujcie na gładkie ciasto
  • Piekarnik rozgrzejcie do 180 st
  • Keksówkę o długości ok 20 cm wyłóżcie papierem do pieczenia, ustawcie gruszki na środku jedna za drugą i delikatnie zalejcie ciastem. Wstawcie do nagrzanego piekarnika i pieczcie 60 min do tzw suchego patyczka (wbijajcie patyczek z boku foremki lub pomiędzy gruszkami). Wyciągnijcie z piekarnika i pozostawcie w foremce prze 10 min po czym delikatnie, trzymając za papier wyjmijcie ciasto z foremki i studźcie na kratce (uważajcie bo jest bardzo kruche)

czekoladowe ciasto z gruszkami

ciasto czekoladowe z gruszkami i kardamonem

ciasto z gruszkami

ciasto truflowe

ciasto czekoladowe z gruszkami

ciasto czekoladowe z rumem

 

 

zobacz także

ciasto czekoladowe Nigelli

Ciężkie ciasto czekoladowe

Ciasto czekoladowe z Baileys'em

Ciasto czekoladowe z Baileys’em

Gruszki duszone w czerwonym winie

Gruszki duszone w czerwonym winie