brownie przepis

Mam takie poranki, kiedy bardzo intensywnie śni mi się jakaś potrawa. Tak nad ranem, ok 6, niedługo przed obudzeniem. Kiedy otworzę oczy nie jestem w stanie myśleć o niczym innym. Dramat pojawia się kiedy w domu brakuje jakiegoś składnika. Tym razem przyśniły mi się brownies z mięciutkim, wilgotnym środkiem, takie prawie płynne. Tym razem też, zabrakło jajek. Niedziela, w osiedlowym sklepie jakiś remont, kałuże po kolana. No ale jeśli podświadomość chce brownies, to musi je dostać, choćby śniadanie miało się opóźnić….
Postanowiłam przetestować nowy przepis, po drodze natknęłam się na artykuł Agnieszki Kręglickiej, gdzie wyjaśnia skąd tak właściwie ciasto się wzięło, a mianowicie, że jakaś pani piekąc ciasto zapomniała dodać do niego proszku do pieczenia ale nie przejmując się podała je gościom i zrobiło furorę. Szukam przepisów, szukam szukam, trafiam na przepis Jamiego. A skoro Jamiego to wiadomo, że wybiorę właśnie ten. W składzie proszek do pieczenia. ?????. I dużo masła. No nic, niezrażona próbuję wynalazku. I co się okazuje? Kiedy ciasto siedzi w foremce, a właściwie w momencie kiedy zawisło w drodze między szafką i piekarnikiem, uświadamiam sobie, że co? Że zapomniałam o proszku. 😀 Czyli brownies jest najbardziej autentyczne z możliwych. Cudowne, bardzo miękkie z chrupiącą skórką. Orzechy wiele zmieniają, przełamują co jakiś czas sporą dawkę cukru i czekolady, ale możecie je pominąć jeśli chcecie. Problemem okazał się jedynie czas pieczenia, bo po przepisowych 25 min moje całkowicie pływało w środku i musiałam je dopiec kolejne…. nie wiem ile. Zależy to też od piekarnika, po ok 30-35 powinno być idealne, ale jeżeli Wasz mocno grzeje, sprawdźcie po 25 min. Ostatecznie to nie biszkopt czy sernik, i tak nie upadnie, więc lepiej je dopiec niż wyciągnąć skorupę 😉

składniki:

  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 250 g masła
  • garść orzechów laskowych
  • 80 g kakao
  • 65 g mąki
  • 360 g drobnego cukru (ew. cukru pudru)
  • 4 jajka

wykonanie:

  • Rozgrzejcie piekarnik do 180 st. Wyłóżcie foremkę o wymiarach ok 25 x 25 cm (moja miała 17 x 28) papierem do pieczenia, możecie posmarować dno foremki masłem i na to wyłożyć papier, żeby pozostał nieruchomy
  • W kąpieli wodnej rozpuśćcie połamaną na kawałki czekoladę z masłem, starajcie się nie mieszać (wiem, że korci), wymieszajcie pod koniec kiedy oba składniki będą już płynne. Rozpuszczone zdejmijcie z kąpieli wodnej i pozostawcie do lekkiego przestudzenia
  • Przesiejcie razem mąkę i kakao, wymieszajcie z drobnym cukrem, wbijcie jajka i wymieszajcie do uzyskania gładkiej konsystencji
  • Wlejcie przestudzoną czekoladę i dokładnie wymieszajcie łyżką lub na wolnych obrotach miksera
  • Przelejcie ciasto do foremki i wygładźcie powierzchnię. Na wierzchu ułóżcie orzechy i delikatnie je powciskajcie (ciasto jest gęste i same się raczej nie zapadną). Wstawcie do nagrzanego piekarnika i pieczcie ok 25-35 min

brownie przepis

SONY DSC

przepis na brownie

 

 

zobacz także

brownie wegańskie
Bezglutenowe brownies z orzechami
ciasto czekoladowe Nigelli
Ciężkie ciasto czekoladowe
Trufle z czerwonym winem
Trufle z czerwonym winem

 

 

3 thoughts on “Brownies mocno czekoladowe

  1. Cudownie czekoladowe i bardzo wilgotne!Takie jak lubię! 🙂

    1. ooo tak, dokładnie takie jakie mi się przyśniły 😉

  2. Mmm, cudnie wygląda, ma wspaniale intensywny kolor 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.