Mercat de la Boqueria
Mercat de la Boqueria

Hiszpańskie targi potrafią przyprawić o palpitacje każdego zapalonego kucharza. Roztaczające się wokół zapachy z barów tapas, upchanych między straganami z lśniącymi, dojrzałymi owocami i warzywami, które widujemy tylko w książkach. Albo teraz raczej w internecie 😉 Wszystkie kolory tęczy i cała paleta smaków, których na dodatek można od razu spróbować, bo owoce sprzedawane są też krojone, na tackach, w mieszanych sałatkach owocowych no i ……. w gotowych SOKACH.

SONY DSC

SONY DSC

Nie są to zwykłe, wyciskane soki, ale prawdziwy raj. Pudrowo różowe z malin i kokosów, intensywnie pomarańczowe z mango i pomarańczy, zabójcze z truskawek i mango. Wchodząc w alejkę z sokami a raczej gęstymi smoothies, czujemy się jak dzieci w sklepie z cukierkami. Warto jednak oprzeć się pokusie kupowania na pierwszych stoiskach i zapuścić się w głąb targu, gdzie te same soki są o połowę tańsze niż tuż przy wejściu.

SONY DSC

SONY DSC

No właśnie, cukierki. A właściwie miliony cukierków, cukiereczków, karmelków, czekolady w tysiącach rodzajów, a każdy pyszny. Orzechy, chyba wszystkie jakie istnieją, w cukrze, w miodzie, w złotym pyle chyba też są. I turron !!! Kto nie próbował turronu ten trąba! Szczególnie miękki, miodowy turron de jijona jest moim absolutnym Must Have  każdej podróży do Hiszpanii. Na szczęście bez problemu można go dostać w Polsce. Jako tradycyjny przysmak Bożonarodzeniowy Hiszpanów musi zagościć na ich stołach w grudniu. Kto wie, może w tym roku pokuszę się o zrobienie swojego ?

la boqueria

la boqueria 6

mercat de la boqueria

SONY DSC

Targ jest bardzo zmyślnie podzielony na sektory, nie trzeba biegać w kółko szukając szynki czy odpowiedniej odmiany cebuli (tak tak, są tam stoiska np. tylko z kilkoma odmianami cebuli i ziemniaków), rozmieszczenie straganów zależy od oferowanych produktów. Alejka owoców i warzyw, alejka z szynkami, serami, oliwkami. Szczególnie tradycyjne, hiszpańskie szynki jak serrano, czy jedna z najlepszych na świecie. pata negra, zasługują na uwagę. Sprzedawane na niezwykle cienkie plasterki, lub całymi świńskimi nogami. Wyspecjalizowani Panowie Szynkowi z czułością przekładają swoje kilkukilogramowe maleństwa szmatami mającymi zapewnić odpowiednią wilgotność powietrza. Wiecie, że odbywają się nawet zawody w krojeniu pata negra ? Intensywny, mięsny zapach od razu uderza przy zbliżeniu do stoisk. I jest uzależniający. Dalej mamy zagłębie ryb i owoców morza. OOOO TAK! To jest dopiero raj!

boqueria

la boqueria 10

Kocham ryby, a już najbardziej owoce morza. Ale myślę, że nawet ci, którzy nie chorują tak bardzo na tzw chorobę morską czyli uzależnienie od ryb i skorupiaków, również będą pod wrażeniem tego co dzieje się na morskich alejkach La Boquerii. Tysiące rodzajów krewetek w dosłownie różnych kolorach i rozmiarach. Ośmiornice, kalmary małe, średnie, duże. Małże, sercówki, omułki, sepie, ostrygi, kraby, langusty, homary i wszystko to, czego nie jestem w stanie nazwać ale bardzo chętnie bym zjadła. O tym, że rodzajów ryb jest co najmniej tyle samo, chyba nie muszę wspominać. A wszystkie złowione tego samego ranka, część jeszcze się ruszających, pachnących morską wodą. Wprawieni sprzedawcy oprawiają na miejscu wszystko co kupujemy, a zajmuje im to średnio 5 sekund na rybę! Ciach mach i nie ma głowy i wnętrzności. Wyobraźcie sobie radość na mojej twarzy kiedy, po wcześniejszym zmarnowaniu poranka na oglądaniu w internecie filmików z instrukcjami sprawiania kalmarów, pani zrobiła to za mnie 3 ruchami ręki! Nic nie smakuje tak, jak kalmary prosto z morza….

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

La Boqueria znajduje się przy słynnej Rambli, stacja Liceu zielonej lini metra

zobacz także

Soho Food Market, Warszawa
Soho Food Market, Warszawa
Manufaktura Cukierków, Warszawa
Manufaktura Cukierków, Warszawa
domowy turron
Turron de Jijona

 

 

 

6 thoughts on “Mercat de la Boqueria

  1. byłam w Hiszpanii ale po przeczytaniu Twoich wrażeń i spostrzerzeń czuję,że muszę tam wrócić jeszcze raz i poczuć to piękne miejsce,a nie tylko zobaczyć,Dziękuję. Teraz rozumiem,dlaczego Twoje propozycje kulinarne są dla mnie fantastyczne,i mam nadzieję,że nie przestaniesz zarażać miłością, subtelnością i wrażliwością smaku dzięki czemu Twoje potrawy nie tylko smakują

  2. Te zdjęcia i Twoje opisy są tak apetyczne, że aż mnie skręca:D
    Muszę namówić Kubę za zmianę wrześniowych wakacyjnych planów!!!;) chce na ten taaaaarg!

    1. namawiaj ! żadne z was nie będzie żałować wizyty w Barcelonie 🙂

  3. Rewelacyjna relacja. Zazdraszam! Wesołe miasteczko smaku.

  4. Ale super relacja! Czytając to czułam jakbym sama tam była. jednak najgorszy minus tylko czytania nie można poczuć tych zapachów 🙁

  5. Aż nie mogę uwierzyć, że byłam tam parę dni temu i tylko dwa razy odwiedziłam ten targ ;( wrażenia są niesamowite!
    pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.