mężczyzna z piernika

Czasy są coraz cięższe, o porządną partię coraz trudniej. Ja mam taką przypadłość, że nie uznaję półśrodków. Nie wchodzą więc w grę żadne związki na tym czasem, żaden facet zapchajdziura. Czasy są coraz cięższe, charaktery coraz słabsze, mój charakter za to bardzo mocny. Łatwo sobie ze mną rady dać nie można. Ja też nie mogę dać rady z charakterami słabymi. Kółko się zamyka, a ja od lat jestem sama. Słyszę tylko wokół mnie wieczne „taka ładna, mądra, wykształcona dziewczyna a ciągle sama. jak to się dzieje”. Ano nie wiem jak, ale doszło do tego, że znajomi zapraszając mnie na wesele, imieniny, chrzciny, potańcówkę typu dancing lub wspólne lepienie bałwana już nawet nie pytają mnie czy przyjdę ‚z kimś’. Jasnym się stało, że od zawsze i na zawsze jestem sama więc i zaproszenia dostaję jednoosobowe. Ma to oczywiście zwoje zalety, rozpycham się w łóżku i nikt mi nie zabiera kołdry, mogę zajmować wszystkie 8 szaf w domu, oglądać programy kulinarne 24h, trzaskać drzwiami w nocy i wstawać o 12 bez wyrzutów sumienia, że lenistwo powstrzymało mnie przed upieczeniem świeżego chleba dla mojego ukochanego, który wyszedł do mrówczej pracy o godzinie 6 rano. Ma to też swoje wady. Wysokie sufity w mieszkaniu skutecznie uniemożliwiają mi wymianę przepalonej żarówki mimo pomocy stołka, kupować muszę zazwyczaj bułki bo chleba nie sprzedają na kromki a szkoda żeby się 3/4 zmarnowało i zjadam podwójną porcję naleśników bo dwóch usmażyć się nie opłaca. Jest mi też czasem smutno, że jednak nie mam po co wstać o 6 i dla kogo zrobić puszystych gofrów. W tym roku postanowiłam więc, nie pytając nikogo o dodatkowe miejsce przy stole, pojawić się na rodzinnej Wigilii z moim nowym chłopakiem. Poza tym od małego miałam traumę pustego talerza dla zbłąkanej duszy w dzień Wigilii i drżałam na dźwięk każdego dzwonka do drzwi. Co tu bowiem zrobić z takim nieznajomym w Święta? Czy starczy dla wszystkich karpia? Czy trzeba będzie podzielić się prezentami? Będąc wyjątkowo nieśmiałym dzieckiem, tradycja ta napawała mnie odwiecznym lękiem. Lepiej więc zapełnić puste nakrycie moim własnym, niespodziewanym chłopakiem.

Jak już ustaliliśmy, odpowiedniego mężczyznę znaleźć niełatwo. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że graniczy to z niejakim cudem. Zdecydowany, energiczny, mający swój cel w życiu i nie strudzenie do niego dążący. Cel oczywiście powinien być wysoko postawiony. Silną ręką potrafiący utemperować moją upartą i wszechwiedzącą naturę, do czego jedyną i niezawodną drogą jest wyjątkowa inteligencja i sarkastyczny żart. Żadne ciucikanie i misianie tutaj nic nie zdziała. Jak mi ktoś parę razy mądrze podogryza to automatycznie mnie sobą zainteresuje. Przy tym, co oczywiste, musi być wrażliwy, delikatny, kochający, czuły, ciepły i troskliwy i odpowiedzialny. Musi wyczytać w promieniach słońca odbijających się w moich tęczówkach, że teraz powinien mnie przytulić, a za chwilę nie wchodzić mi w drogę. Humor bowiem zmienia mi się jak chorągiewka. Musi uwielbiać kuchnię i się dobrze na niej znać, kochać psy i bez zaciskania zębów wyprowadzać na spacer 4 rozwrzeszczane i rozpieszczone grzywacze. Powinien być oczytany, bo mnie czytanie książek zajmuje za dużo czasu, więc dobrze by było jakby ktoś mi je opowiedział. Jak widać receptura nie jest wcale skomplikowana, wystarczy odrobina chęci i odpowiednie składniki i sama upiekę sobie Mojego Mężczyznę. Rodzinna wróżka powiedziała jednak kiedyś, że z ładnej miski się człowiek nie naje, słuchając więc mądrzejszych, Mój Mężczyzna zbyt urodziwy nie jest. Natomiast jeżeli Wy chciałybyście Davida Hasselhoffa, nic nie stoi na przeszkodzie do zrobienia mężczyzny Waszych marzeń. Dla mnie wystarczy, żeby nie był gruby.

Jeżeli i Wy nie lubicie nie mieć chłopaka, albo nie lubicie tego, którego już macie, istnieje bardzo prosty sposób na stworzenie swojego ideału. Oto mój własny Mężczyzna z Piernika.

składniki (na jednego, silnego mężczyznę):

  • 1 szklanka miłości
  • 1/2 szklanki hojności
  • 2 szklanki zaangażowania
  • 1 szklanka słodyczy
  • 1/2 szklanki uczciwości
  • 1 łyżka romantyczności
  • 1 łyżeczka zmysłowości
  • 1 zdrowy rozsądek

wykonanie:

  • W misce utrzyjcie razem uczciwość, słodycz i miłość żeby dać Waszemu mężczyźnie dobre serce
  • Żeby dać mu oddanie, przesiejcie razem poświęcenie, zmysłowość i romantyczność
  • Dodajcie oddanie do dobrego serca i wymieszajcie
  • Na koniec dodajcie inteligencję – mieszankę zdrowego rozsądku i uczciwości i wymieszajcie z resztą składników żeby stworzyć Waszego Mężczyznę z Piernika
  • Uformujcie ulubiony kształt i wstawcie do piekarnika rozgrzanego Waszym pożądaniem, uważajcie żeby nie przypalić !

mężczyzna z piernika 2

 

zobacz także:

Górska chatka z piernika
Górska chatka z piernika
Domek z piernika
Domek z piernika

 

 

 

 

 

 

8 thoughts on “Mój własny Mężczyzna z Piernika

  1. No cóż , trzeba przyznać że prawdziwe ciacho z niego 😉

    1. nic dodać, nic ująć 😉

  2. Uuu jaki lovelasik, na pewno lepszy niż przeciętniaki 😀 i stworzony przez Ciebie dla Ciebie 🙂

  3. No jak dla mnie to mu brakuje czegoś bardzo ważnego…. laski cynamonu w wiadomym miejscu…

    1. No Angel, jeżeli Twoim marzeniem jest mieć mężczyznę z laską cynamonu, to do dzieła, przepis jest bardzo prosty 😉 😀

  4. Twój nowy facet jest na tyle apetyczny, że nie jedna chciałaby go schrupać 🙂

  5. Hehe świetny pomysł! Ja powinnam zrobić taki piernik i powbijać w niego szpilki, żeby odczuł dzisiaj już mój były 😉

  6. hahahahahahaha kocham Cię!!! genialny pomysł!!!;) a myślę że grzywki o świcie chętnie uraczyły by się goframi:P:P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.